Nowe uzależnienia, czyli gdzie czyha niebezpieczeństwo na współczesnego człowieka?

Wkraczając w XXI wiek, weszliśmy w zupełnie nowy rozdział w dziejach ludzkości. Wraz z rozwojem technologicznym i podniesieniem się poziomu życia, poza niewątpliwymi korzyściami za tym płynącymi, pojawiły się także nieznane wcześniej zagrożenia. Nielimitowany dostęp do internetu, centra handlowe w każdym dużym mieście, rozwój medycyny ułatwiający dostęp do poprawy swojego wyglądu. Nowe możliwości stwarzają nowe rodzaje uzależnienia... Jak można sobie z tym poradzić lub pomóc bliskiej osobie?

XXI wiek - wiek uzależnień?

Do niedawna za najczęstsze uzależnienia i właściwie jedyne o których się mówiło, uchodziły: alkoholizm, narkomania i hazard. Jednak gdy na horyzoncie pojawiło się nowe stulecie, weszliśmy w nie z pełnym impetem. Przyjęliśmy wszystkie dobra z jakimi się to wiąże, a niestety także ciemniejsze strony... Zaawansowane technologie, wszystko dostępne na jedno kliknięcie myszki w Internecie. Telefon, który już dawno przestał służyć tylko do dzwonienia. Nadmiar towarów na półkach i wieszakach sklepowych, w porównaniu z latami PRL-u. Dostępne od ręki sposoby na udoskonalenie swojego wyglądu i próba zachowania „wiecznej młodości”. Poprawiający się nieustannie standard bytowania oferuje  możliwości, o jakich nasi przodkowie nawet nie śnili. Jednak wszędzie tam czają się też nowe zagrożenia, które XXI wiek za sobą ciągnie.

Siecioholizm - czyli co w Internecie piszczy

Gdy rozpoczynało się nowe milenium, na Internet mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Ba, większość wtedy nawet nie wiedziała co to takiego jest. Jednak z niewiarygodną szybkością rozprzestrzenił się wśród wszystkich ludzi i narodów. Teraz nawet na najdalszym zakątku świata można się z kimś bez problemu skontaktować. Z prędkością błyskawicy różne wydarzenia obiegają kulę ziemską, praktycznie nie da się pozostać na bieżąco ze wszystkimi informacjami, taki ich natłok nas zalewa. Nie ma w tym oczywiście nic złego, problem pojawia się jednak, gdy ktoś wmawia sobie, że musi za tym nadążyć. Niestety taka osoba coraz więcej czasu spędza w Internecie, powoli zatapiając się w tym i tracąc kontakt z życiem codziennym.

Kolejnym nowym uzależnieniem, z tego samego nurtu, jest chęć ciągłej obecności w social mediach i obcowania z nimi. Jest to bardzo niebezpieczne, gdyż funkcjonuje dopiero od około 10 lat i nie do końca znamy jeszcze wszystkie skutki oddziaływania tego problemu na człowieka i jego zdrowie.

Niezwykle ciężko jest sobie poradzić z tymi uzależnieniami samemu, gdyż wydaje się, że nic złego w tym nie ma i tak się próbuje też tłumaczyć to zjawisko. Nie jest to przecież na przykład wyniszczający wątrobę alkoholizm i nieodparta chęć sięgnięcia po kieliszek. A jednak osoby uzależnione nie potrafią wytrzymać nawet połowy dnia, żeby z kimś nie czatować, dzielić się zdjęciami i relacjami z życiowych wydarzeń, albo bezcelowo przeglądać wirtualną tablicę na portalu społecznościowym. Kluczem do wyleczenia tego jest ciągłe przebywanie z drugim człowiekiem i odcięcie się od zalewu informacji.

zakupoholizm

Zakupoholizm - czyli okazja goni okazję

Zakupoholizm również jest nową formą uzależnienia. Opiera się na schemacie kupowania rzeczy nawet wtedy, gdy się ich nie potrzebuje. Powstaje w związku z tym pytanie: jak zauważyć, że problem u mnie występuje i jak mu przeciwdziałać? Problem nie pojawia się wtedy, gdy trudne momenty w naszym życiu odreagowujemy koniecznością zakupu czegoś. Nie ma w tym nic złego, żeby raz na jakiś czas osłodzić sobie przykrość, jakiej się doznało kupnem nowej sukienki czy butów.

Problem jest wtedy, gdy zaczynamy kupować rzeczy z niebezpieczną regularnością w ogóle nam niepotrzebne, albo takie, które tylko z pozoru wydają się niezbędne. Nie można po każdym przykrym wydarzeniu reagować w ten sam sposób, gdyż stanie się to normą, od której właśnie się uzależnimy. Nie będziemy w stanie znaleźć pocieszenia w niczym innym, a kolejny zakup da tylko złudne wrażenie, że pomógł, gdy tak naprawdę nic się nie zmieniło. W tym wypadku najlepszym rozwiązaniem będzie przekształcenie chęci pójścia do sklepu w jakąś aktywność fizyczną lub spacer na łonie natury.

Solariomania, poprawianie wyglądu - co za dużo to niezdrowo

Dzisiejsza medycyna stwarza nam możliwości eliminowania niedoskonałości naszego ciała. W niektórych przypadkach jest to konieczne dla zdrowia, w innych dla poprawy samopoczucia i akceptacji siebie. Jednak powinno pamiętać się o złotej zasadzie “co za dużo to niezdrowo”. Operacje plastyczne i wizyty na solarium, gdy zdarzają się zbyt często, również w bardzo prosty sposób prowadzą do uzależnienia. Należy próbować osiągnąć samokontrolę w tym zakresie.

Ośrodki leczenia uzależnień - czyli w grupie łatwiej niż samemu

Ludzka psychika działa w ten sposób, że lubi zamykać się w sobie i koncentrować na pozornej  przyjemności, jaką może być uzależnienie. Dlatego tak ciężko jest pokonać je samemu. Najlepiej zwrócić się wtedy ze swoim problemem do specjalistów. Zapewnią oni najnowocześniejsze metody leczenia oraz potrzebną ciszę i spokój. Warto wybierać ośrodki położone na łonie natury, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, chociażby takie jak PCTU “Koninki”. Zapewniają one maksymalny komfort dla leczącego się i pomagają wyrwać się z nawet najgorszego nałogu. Przede wszystkim należy jednak pamiętać, że to my kontrolujemy nasze ciało i tak powinno pozostać.

O serwisie

Crd24.pl czyli Twoje źródło informacji

Nowinki ze świata technologii i biznesu

Najwyższa jakość artykułów  na wyciągnięcie ręki

Kontakt

konsument@crd24.pl

Galeria